Kładka pieszo-rowerowa nad Jeziorem Karolewskim w Skokach ma zostać rozebrana. Powód? Zły stan techniczny. Informacja o zakazie użytkowania pojawiła się przy kładce, a decyzję wydał nadleśniczy Nadleśnictwa Durowo.
Mówiła Dorota Witka-Jeżewska, rzeczniczka Nadleśnictwa Durowo.
Jak się okazuje kładka została wybudowana blisko 20 lat temu, ale nikt nie zadbał o formalności. Nie ma dokumentacji budowy, a to oznacza, że jest to samowola budowlana. Twierdzi obecny burmistrz Skoków, Wojciech Cibail.
Zarówno władze gminy Skoki jak i Nadleśnictwa Durowo nie chcą zostawić mieszkańców okolicy na przysłowiowym lodzie, dlatego podejmują wspólne działania w tej sprawie.
Docelowo nowa kładka ma być w tym samym miejscu.
Prace rozbiórkowe mają ruszyć w najbliższym czasie.
Jeżeli władze gminy Skoki nie bedą zainteresowane odbudową kładki to mieszkańcy deklarują, że sami ją zbudują na nowo.
