Ponad 360 interwencji straży pożarnej odnotowano w Wielkopolsce po przejściu frontu burzowego. Z piątku na sobotę (04/05.09) najwięcej zgłoszeń wpłynęło z powiatu gnieźnieńskiego - 54. Wśród zdarzeń były uszkodzone dachy, powalone drzewa i samochody uszkodzone przez konary. Według przekazanych danych nikt nie został poszkodowany. W sobotę doszło kolejne ponad 50 zgłoszeń, głównie z powiatu poznańskiego i obornickiego.
Strażacy w regionie przede wszystkim zabezpieczali uszkodzone budynki i usuwali skutki silnego wiatru, połamane konary oraz powalone drzewa. Najwięcej pracy było w powiecie gnieźnieńskim, gdzie odnotowano 54 interwencje. Najwięcej szkód w powiecie gnieźnieńskim odnotowano w gminie Kłecko. W samym Kłecku wiatr zerwał dach z przybudówki domu mieszkalnego oraz dach stodoły. Przy ulicy Karniszewskiej powalone drzewo spadło na samochód i budynek mieszkalny. Uszkodzone zostały dwa kominy. Naderwane poszycia dachowe strażacy zabezpieczali również w Woli Łagiewnickiej, Gorzuchowie i Uścikowie w powiecie obornickim, a także w Arkuszewie w powiecie kolskim.
Silny wiatr powodował też zagrożenia związane z drzewami. W Rogalinie w powiecie poznańskim drzewo spadło na samochód i zerwało linię energetyczną. Do podobnych zdarzeń doszło w Gnieźnie oraz w Pieczkowie w powiecie średzkim. Tam powalona brzoza oparła się o szczyt domu.
Do sobotniego poranka łącznie strażacy odnotowali 306 interwencji. W ciągu dnia doszły kolejne 52 zgłoszenia, a wśród nich zerwane poszycie dachu w Czamoniu w powiecie poznańskim oraz uszkodzone przez drzewo ogrodzenie w Szkole Podstawowej w Budziszewsku w powiecie obornickim.
Jak podają służby, mimo gwałtownych zdarzeń i sporych szkód, w żadnym z przypadków nikt nie odniósł poważniejszych obrażeń.
