Podczas poniedziałkowego dyżuru burmistrza Chodzieży doszło do agresywnego ataku ze strony jednego z mieszkańców. Trzydziestokilkuletni mężczyzna, znany już wcześniej z negatywnych komentarzy pod adresem Jacka Gursza, zaczął obrażać burmistrza, uderzać ręką w stół, grozić i pluć. Spotkanie, które zaczęło się od rozmowy o polityce, szybko przerodziło się w niebezpieczną wymianę zdań. Agresor deklarował swoje poparcie dla prezydenta Karola Nawrockiego i byłego premiera Mateusza Morawieckiego, jednocześnie oskarżając burmistrza o rzekome działania. Gursz wielokrotnie prosił o spokojne zachowanie, ale jego apele przynosiły odwrotny skutek, więc wezwał policję.
Funkcjonariusze przybyli na miejsce i wyprowadzili mężczyznę z gabinetu. Otrzymał on mandat za zakłócanie porządku publicznego. W trakcie opuszczania urzędu przyznał, że od lat leczy się psychiatrycznie, więc policjanci wezwali karetkę pogotowia. Ratownicy medyczni po zbadaniu go nie stwierdzili jednak podstaw do hospitalizacji.
Mimo wszystko burmistrz Gursz nie planuje dodatkowych zabezpieczeń, będzie kontynuował bezpośrednie spotkania z mieszkańcami, choć sam przyznaje, że teraz będzie znacznie bardziej ostrożny.
