Masz temat? Zadzwoń!!! 506 200 102

Gniezno traci mieszkańców. W sześć lat z miasta ubyło ponad sześć tysięcy osób.

Zdjęcie aktualności Gniezno traci mieszkańców. W sześć lat z miasta ubyło ponad sześć tysięcy osób. fot. Magdalena Borowska

Mniej urodzeń, więcej zgonów i przeprowadzki poza granice administracyjne miasta. Gniezno, podobnie jak wiele średnich ośrodków w Polsce, mierzy się z postępującym kryzysem demograficznym. Najnowszy raport o stanie miasta pokazuje skalę zjawiska: od 2019 roku liczba mieszkańców Pierwszej Stolicy Polski zmniejszyła się o ponad 6 tysięcy osób. Na koniec 2025 roku w Gnieźnie mieszkało 59 687 osób. To kolejny rok wyraźnego spadku. Jeszcze sześć lat wcześniej liczba mieszkańców wynosiła 65 726. Oznacza to, że w ciągu zaledwie sześciu lat z miejskich statystyk zniknęło ponad 9 procent populacji. Choć problem nie jest nowy, najnowsze dane pokazują, że proces wyludniania nie tylko nie wyhamowuje, ale staje się coraz bardziej odczuwalny. Przyznaje Michał Powałowski, prezydent Gniezna.

Najbardziej niepokojące są wskaźniki dotyczące najmłodszych mieszkańców. W 2025 roku w Gnieźnie urodziło się zaledwie 309cioro dzieci. Dla porównania, pięć lat wcześniej odnotowano 542 urodzenia. Oznacza to spadek o ponad 40 procent. Jednocześnie liczba zgonów wyniosła 859. Bilans jest jednoznaczny, w ubiegłym roku liczba zmarłych przewyższyła liczbę urodzeń o ponad pół tysiąca osób. Zmienia się również struktura wiekowa mieszkańców. Średni wiek Gnieźnianina wynosi obecnie 44 i pół roku i systematycznie rośnie. Jeszcze w 2020 roku było to 42,4. Coraz mniej jest także najmłodszych mieszkańców. Aby temu zapobiegać lub łagodzić ten trend, gnieźnieński samorząd chce wykorzystywać między innymi fundusze szwajcarskie.

Jednocześnie liczba seniorów utrzymuje się na wysokim poziomie. Osoby po 60tym roku życia stanowią dziś niemal jedną trzecią mieszkańców miasta. Władze Gniezna przekonują jednak, że za spadkiem liczby mieszkańców nie stoi wyłącznie niekorzystna demografia. Istotnym czynnikiem jest zjawisko suburbanizacji. Mieszkańcy wyprowadzają się poza administracyjne granice miasta. W praktyce oznacza to, że część osób nadal pracuje w Gnieźnie, korzysta z miejskich szkół, instytucji kultury, obiektów sportowych czy komunikacji, jednak podatki odprowadza już poza miastem.

Na tę chwilę trudno oszacować, czy inwestycje i programy społeczne wystarczą, by odwrócić wieloletni trend. Eksperci nie mają złudzeń, rywalizacja o mieszkańców staje się dziś jednym z najważniejszych wyzwań dla średnich miast w całej Polsce, a Gniezno nie jest wyjątkiem.